Pogrzebany

Paul (Ryan Reynolds) jest Amerykaninem pracującym jako kierowca w Iraku.  Po ataku Irakijczyków na dostawę budzi się on w … trumnie.

Od tego momentu, czyli w zasadzie od samego początku, film dzieje się na bardzo małej płaszczyźnie. Cała akcja bowiem odgrywa się w trumnie. Nie można jednak liczyć na brak wrażeń.

Przy sobie Paul znajduje jedynie zapalniczkę i telefon komórkowy. Podejmuje próby niezrozumiałych telefonów do żony i matki (chorej prawdopodobnie na Alzheimera) i tam poszukuje pomocy. Próbuje również w departamencie obrony natrafiając jedynie na automatyczne głosy oraz ciągłe przełączanie go od osoby do osoby.

Dzwonią do niego również terroryści, którzy za jego uwolnienie żądają astronomicznych sum. Tu oczywiście bezduszne korporacje, które zatrudniają Amerykanów w Iraku nie negocjują z terrorystami.

Kontakt z Paulem nawiązuje jednak wojskowy, specjalista do spraw porwań na terytorium Iraku. Jako jedyny daje mu poczucie nadziei.

Warto podkreślić, że film oglądamy jedynie przy świetle telefonu, latarki lub zapalniczki. Akcja rozgrywa się na naprawdę małej przestrzeni, bez zbędnych powrotów bohatera do wspomnień.

Końcówka oczywiście nie zaskakuje, ale mimo wszystko wprowadza mały niesmak.

Jak najbardziej warty obejrzenia

Stosunki międzymiastowe

Komedii w naszej rozpisce jeszcze nie było, zwłaszcza typowo romantycznej, także najwyższy czas to nadrobić.  Oczywiście nie jesteśmy przeciwnikami tego typu filmów, czasem warto obejrzeć coś lekkiego.

Rozrywkowy i nieangażujący się w żadne związki z kobietami Garrett (Justin Long) po raz kolejny zostaje rzucony przez kobietę i wyrusza na podbój baru. Oczywiście właśnie w noc rozstania udaje mu się spotkać zwariowaną, uśmiechniętą i lekko szaloną Erin (Drew Barrymore). Tych dwoje zdecydowanie poczuli do siebie pociąg, nie tylko fizyczny, ale i mentalny. Niewiele im było potrzeba, aby poczuć zauroczenie.

Problemem był jednak powrót Erin na studia, po jedynie 6 tygodniach intensywnej znajomości.

Para zakochanych postanowiła spróbować utrzymać znajomość na odległość – mimo, iż odległość nie była mała – Nowy York kontra San Francisco.  Początkowo udaje im się utrzymać gorące uczucia względem siebie, jednak z czasem bywa coraz trudniej. Odległość i brak tej drugiej osoby powoli zabija ich uczucie.

Oczywiście rozwiązaniem byłaby przeprowadzka jednej z osób, ale i na tym polu dochodzi między parą do spięć.

W ostateczności jednak jedno z nich postanawia iść na żywioł. Rzuca nielubianą pracę i podąża za ukochaną osobą.

W filmie występuje również Christina Applegate, grająca siostrę Erin. Znana w Polsce głównie z córki Al’a Bundy’ego tym razem zagrała świetnie swą rolę.

Film, jak na komedie romantyczną przystało ogląda się miło i sympatycznie, polecam na duże zmęczenie lub dużego kaca.

Wszystko w porządku

Film opowiada historię lesbijskiej pary – Nic’a (Annette Bening) i Jules (Juliane Moore), które wychowują wspólnie dwoje swych nastoletnich dzieci. Jak się okazuje, to właśnie zachowanie dzieci wplącze resztę rodziny w całkiem niezły galimatias.

Gdy starsza córka kończy 18 lat, za namową brata postanawia odnaleźć ich biologicznego ojca – dawcę spermy.

Paul (Mark Ruffalo), właściciel restauracji, okazuję się być chętny do poznania swoich dzieci. Sprawia też wrażenie lekkoducha i wyznaje całkowicie przeciwne zasady wychowawcze niż Nic.

Z czasem Paul zyskuje jednak coraz większą sympatię wśród pozostałych członków rodziny.

Gdy jednak dochodzi do zbliżenia między nim, a jedną z matek, sytuacja komplikuje się.

W życiu szczęśliwej i stabilnej emocjonalnie rodzinie, dochodzi do przewrotów. Na głowę Nic spadnie wiele trudnych decyzji, między innymi ta czy wybaczyć zdradę swojej partnerce oraz czy po zaistniałych wydarzeniach Paul nadal powinien być obecny w życiu swoich biologicznych dzieci.

Wbrew pozorom film ogląda się lekko, przyjemnie, zrobiony ze sporą dozą humoru.

Social Network

Najnowszy film Davida Finchera, twórcy takich popularnych filmów jak „Siedem”, „Podziemny krąg” czy „dziwny przypadek Benjamina Buttona”.

W najnowszym filmie głównym bohaterem jest najbardziej znany portal społecznościowy ostatnich czasów. Mowa oczywiście o Facebooku.

Jego twórca – Mark Zuckerberg jest najmłodszym miliarderów USA.

Po nieudanej randce Mark wraca do akademika i postanawia się zemścić na byłej już dziewczynie. Włamuje się on na strony Harvardu i tworzy ranking najładniejszych studentek uczelni. Oczywiście nie spotyka się to z uznaniem koleżanek, ani nie przysparza mu znajomych.

Niedługo później Mark tworzy stronę thefacebook.com, która z każdym dniem zyskuje nowych użytkowników.Historia opowiadana jest między jedną, a drugą sprawą sądową, na której Zuckenberg ma udowodnić, że to on jest pomysłodawcą portalu.

Do filmu podchodzi się dość sceptycznie, ale z każdą chwilą uśmiechamy się coraz bardziej i zaczynamy darzyć sympatią aspołecznego geniusza. Świetnie zrobiony film, przyjemność i udana zabawa gwarantowana.

Czarny łabędź

„Czarny Łabędź” to obraz nawiązujący do jednego z najbardziej znanych w Polsce i na świecie przedstawień baletowych – „Jeziora Łabędziego”. Historia skupia się na życiu baleriny – Niny ( w tej roli Natalie Portman), występującej na scenie jednego z teatrów Nowego Jorku.

Balet dla Niny jest wszystkim, a z pozoru niewinna dziewczyna jest gotowa na wiele poświęceń by zastąpić główną gwiazdę przedstawienia. Jej i tak wysokie ambicje potęgowane są przez zaborczą i nadopiekuńczą matkę, która swoją nieudaną karierę baletnicy próbuje nadrobić poprzez karierę córki.

O główną rolę w „Jeziorze łabędzim” Nina walczyć musi ze zdolną, aczkolwiek odrobinę nieokrzesaną tancerką Lily (Mila Kunis). Aby ją pokonać,   a tym samym spełnić swoje marzenia Nina musi dać  z siebie więcej niż techniczną perfekcję tańca. Jako czarny łabędź, ma być uwodzicielska, zmysłowa, chwilami niebezpieczna.

Wykrzesanie z siebie tych uczuć i emocji kosztuje bardzo wiele słodką i uroczą Ninę. Z czasem jednak chęć utrzymania głównej roli wymyka się spod kontroli. Dziewczyna zaczyna miewać omamy, a także odkrywa ciemne strony swojego charakteru.

Reżyser Darren Aronofsky tworząc ten thriller psychologiczny zadbał o świetną obsadę, film ogląda się rewelacyjnie, a mnóstwo scen baletowych zapewni satysfakcje każdemu sympatykowi „Jeziora Łabędziego”.

Nie opuszczaj mnie

„Nie opuszczaj mnie” to ekranizacja powieści Kazuo Ishiguro opowiadająca poruszającą historię trójki przyjaciół, którzy poznają się w dość nietypowych okolicznościach. Urodzeni po to, by wyhodować ludzkie organy i oddać je innym ludziom.

W tych ekstremalnych warunkach odnajdują jednak przyjaźń i miłość. Pomimo widma rychłej i młodej śmierci odczuwają zazdrość i zawiść. W obliczu śmierci decydują się jednak stawić czoła błędom młodości.

W filmie występuje Keira Knightley – dość dobrze znana szerszej publiczności chociażby z Piratów z Karaibów oraz Carey Mulligan.