Wszystkie odloty Cheyenne’a

Najnowszy obraz Seana Penna to świetny, pełen humoru, na wysokim poziomie film. Jest to typowe kino drogi, choć typowe to być może nie jest doskonałe słowo, jeśli chodzi o ten film.

Tytułowy Cheyenne jest dawną gwiazdą rocka, która boryka się z problemami przeszłości. Wiedzie nudne życie bogatego człowieka, który od niczego nie oczekuje od siebie i innych. Każdy dzień jest taki sam, monotonia wkradła się w jego codzienność. Wszystko się jednak zmienia, gdy umiera jego ojciec, niewidziany przez niego od kilkudziesięciu lat. Pod pretekstem zemsty na prześladowcy swojego taty z Auschwitz, wyrusza w podróż. W czasie drogi Cheyenne spotyka wielu ludzi, którzy mimo jego niezwykłości pomagają mu w poszukiwaniu zbrodniarza wojennego. Nie jest to jednak sednem fabuły.

Jak już wcześniej wspomniano obraz ten to typowe kino drogi. Możemy zatem się spodziewać, że główny bohater będzie przejeżdżał przez piękne widoki Stanów, spał w typowych, przydrożnych motelach, a wieczorem wypijał typowego whiskacza.

Bez wątpienia całości obrazu dopełnia wybitna rolna Seana Penna. Dzięki niemu sam Cheyenne nie jest śmieszny, jak się może początkowo zdawać. Postać jest pełna sarkazmu i ironii, ale też przerysowana, co sprawia, że główny bohater jest niesamowicie wyrazisty.

Z pewnością film ten odbiega od tego, co ostatnio mamy okazję w kinach oglądać. Zachwycił nie tylko widzów, ale również krytyków. Kino pełne dystansu, świetnego humoru, w tym również pieprznych dialogów, z ciekawym scenariuszem i rewelacyjną grą aktorską, to świetny sposób na wieczór. Jeśli ktoś nie miał okazji jeszcze zobaczyć, to bardzo polecam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *